katar, dziecko

Zakatarzone pociechy

Katar to podobno nie choroba. Ale jego upierdliwość jest niesamowita. Nic tak nie psuje humoru, niż zatkany nos. U dzieci jest on chyba jeszcze bardziej nie do zniesienia. Tym bardziej, kiedy w pierwszym roku życia, nie potrafią one same ich wydmuchać. A regularne pozbywanie się wydzieliny, jest podstawowym krokiem do pozbycia się kataru. Można więc, a właściwie trzeba zakupić jakiś aspirator do małego noska, który odetka go za dziecko. Nie jest to przyjemne, ale działa. Od gumowych gruszek, to lata temu się odeszło, bo to dopiero była tortura dla malucha.

Po drugie trzeba nawilżać powietrze w domu. Nic tak nie pogrąża w katarze, jak suche powietrze. Albo więc inwestujemy w nawilżacz powietrza, albo rozkładamy ręczniki np. na kaloryferach. Ja osobiście kupuję też roztwór soli morskiej w sprayu, która nie tylko nawilża wnętrze nosa, ale też go odtyka. Natomiast preparaty obkurczające śluzówkę, są zazwyczaj przeznaczone dla starszych dzieci.

katar u dziecka
katar u dziecka

Sprawdza się także inhalacja naturalnymi olejkami – tymiankowym czy sosnowym. Znana od lat maść majerankowa tez dalej daje radę. Z kolei aromatyczne plasterki do naklejania na piżamkę, to jak dla mnie pic na wodę. Pomaga także wazelina nasączona olejkiem eukaliptusowym oraz innymi roślinnymi wyciągami. Smaruję nią nie tylko klatkę piersiową malucha, ale także jego plecki oraz stópki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *